piątek, 7 grudnia 2018

Prolog

To dziś, Stara Szafa

Drogi pamiętniczku,

Ty, który jesteś do niczego, zostaniesz właśnie dziś porzucony w odmętach starej szafy, do której zagląda się raz na kilka lat. Powinnam już dawno się z Tobą rozstać. Może to nie Ty jesteś do niczego tylko ten człowiek, który Cię zapełnia. Ale to co kryjesz, nigdy nie powinno ujrzeć światła dziennego. Zamykam ten rozdział. Zbyt wiele razy zostałam skrzywdzona. Teraz nastaje dla mnie nowy rozdział w życiu: Liceum. Nie spodziewam się cudów. Chcę mieć tylko normalne życie. Bez wiecznego strachu. Bez kołatania serca związanego z przekroczeniem progu szkoły i ścisku żołądka, który wywoływali ludzie w niej przebywający. Dziś mój ostatni dzień w tym domu. Ten był najgorszy z tych, które miałam. Nie był przytulny, przepełniony miłością. To zwykły budynek, którego zimne mury nigdy nie widziały szczęśliwej rodziny, która darzy się uczuciem. Miałam nadzieję, że dobry czas dla naszej rodziny jeszcze nastanie, że wszystko powróci do porządku, w jakim kiedyś zwykliśmy żyć. 
W nowej szkole będę całkiem sama. Nikogo nie będę tam znała, to na drugim końcu świata. Myślę, że tak będzie dla mnie lepiej. Nikogo, kto wyciągały by jakiekolwiek brudy o mnie na światło dzienne. Będę miała tam czystą kartę. Mam zamiar to przeżyć. Nie pali mi się do poznawania się z nowymi ludźmi. Jedyne czego chcę to zapewnić sobie bezpieczeństwo. Wiem, że mogę liczyć tylko na siebie. Nie wynajmę sobie przecież ochroniarza. 
Nie jest mi nawet ciężko pożegnać się z tym miejscem. Ona istnieje. Nic dla mnie nie znaczy. I dobrze. Jeśli się nie przywiązujemy, nie cierpimy.
Będę za Tobą tęsknić. Ale już nigdy nie będę miała kogoś takiego jak Ty. Przysporzyłeś mi więcej problemów niż się spodziewałam. Dlatego ześlę cię do szafy. Być może w przyszłości jeszcze Cię odnajdę. Tym czasem, mam nadzieję, nie do przypomnienia.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz